Kilka kadrów z wystawy "Geometria i inne zmysły" w warszawskiej galerii sztuki Aspekty. Wystawa, kuratorowana przez Agatę Małodobry, jest zbiorem utworów, głównie malarskich w nurcie sztuki abstrakcyjnej, geometrycznej. Miło mi zobaczyć swoje prace - instalację "Obecność" i ręcznie tkany obraz z serii "Horyzonty" jak współbrzmiewają z pracami znakomitych artystek, kobiet i jak prowadzą swój subtelny dialog z językiem dość surowej geometrii. Wystawa jest czynna do 25 stycznia b.r. Poniżej fragment tekstu kuratorskiego Agaty Małodobry:   

 
 
"Wśród wielu odmian sztuki abstrakcyjnej nurt geometryczny zwyczajowo utożsamiany jest z ładem i racjonalizmem. Nieczęsto w jego przypadku myśli się o chaosie i niepokoju, a jeszcze rzadziej nasuwa się nam skojarzenie ze zmysłowością. Patrząc na prace dziesięciu artystek, które tworzą wystawę „Geometria i inne zmysły” można jednak odczuć całe spektrum wrażeń. Ekspozycja zaprezentuje dzieła kobiet, które w swojej twórczości posługują się różnymi, niekiedy bardzo od siebie odmiennymi dialektami języka geometrii.
Każda z nich jest indywidualistką, wybierającą z geometrycznego uniwersum wątki zgodne z artystycznymi dążeniami i osobowością. Punktem wyjścia do prezentowanych prac są matematyczne obliczenia, lecz również obserwacja przyrody, marzenie o idealnej równowadze, ale i niepokój. Wspomnienie, które chciałoby się zmaterializować oraz po prostu gra kolorów i kształtów w bezbłędnym układzie.
Nurtów abstrakcji jest wiele, geometrie też są różne. Abstrakcja geometryczna tworzona przez kobiety nie boi się natury i wrażliwości na codzienne życie. Sięga po platoński ideał i czerpie z dnia powszedniego. Choć dla każdej z tych artystek znaczy co innego, dla wszystkich jest tym dodatkowym szóstym zmysłem, który wzmacnia odczuwanie świata i wszechświata (...).
(...)
Tkanina nie była pierwszym medium tej artystki, która początkowo zajmowała się malarstwem sztalugowym. Swoje malarskie doświadczenie Marta Pokojowczyk wykorzystuje dziś w konstruowaniu tkanych obrazów i form trójwymiarowych, które nawiązują do pejzażu i emocji, jakie wywołuje kontakt z naturą. Artystka odrzuca użytkowy aspekt tkaniny, czyniąc ją autonomicznym dziełem, którego jedyną rolą jest bycie przedmiotem kontemplacji. Marta Pokojowczyk zgłębia ludowe techniki tkackie, inspiruje się dawną ornamentyką, a rezultatem tej fascynacji są dzieła na wskroś współczesne, subtelnie nawiązujące do dziedzictwa polskiego tkactwa tradycyjnego. Szczególnie interesujące są jej kanwy 3d, które swobodnie przenoszą tkaninę w przestrzeń. Bardzo istotną rolę odgrywa w nich światło, wdzierające się w ażur tkaniny, subtelnie zmieniające barwy nici, a także ożywiający kształty ruch powietrza i przechodzących osób. Dzięki luźnym układom tkanina śmiało wychodzi w przestrzeń, nie przestając być ściśle wyliczoną konstrukcją."
 
 







 



Popularne posty z tego bloga